Przemyków - strona nieoficjalna

Strona klubowa

Zegar

Quiz Przemyków

Facebook

Buttony

Logowanie

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 46, wczoraj: 181
ogółem: 420 626

statystyki szczegółowe

Twoje IP

Kontakty

Aktualności

2 miejsce w PLF 2013/14

  • autor: bolo19, 2014-03-28 19:22

Sezon halowy dobiegł końca. Niespodziewanie dla wszystkich zakończyliśmy sezon w bardzo dobrym stylu, kończąc rozgrywki na 2 miejscu, tym samym zapewniającym awans do wyższej ligi. W pucharze ligi po dobrej grze odpadliśmy w ćwierćfinale z wicemistrzem ligi. Mimo bardzo dobrego sezonu pozostaje jednak nutka niedosytu. Ale o tym w poniższym podsumowaniu rozgrywek Powiatowej Ligii Futsalu w Kazimierzy Wielkiej.

W sezonie 2013/14 postanowiliśmy po kilku sezonach nieobecności reaktywować „Przemyków” w rozgrywkach halowych w Kazimierzy Wielkiej. Plany były takie aby zespół był złożony z zawodników mieszkających w Przemykowie i Rachwałowicach. Jak wiadomo kompletowanie kadry szło ciężko i wraz z kolejnymi tygodniami, dniami wypadali z naszej kadry kolejni zawodnicy, zawodnicy którzy wstępnie byli uwzględniani w kadrze. W końcu jednak udało się skompletować kadrę i zespół był złożony w praktyce z mieszkańców Przemykowa i Rachwałowic, dodatkowo drużyna została wsparta finansowo przez p. Z. Zycha i przystąpiła do rozgrywek pod nazwą Przemyków Metalika. Postanowiliśmy więc zgłosic zespół do rozgrywek 3 ligi PLFu. Zainteresowanie rozgrywkami 3 ligi była bardzo duże i zgłosiło się 21 drużyn w tej klasie rozgrywkowej. Organizator postanowił podzielic drużyny na dwie grupy i losowanie zdecydowało o przyporządkowaniu drużyn do grupy A lub B. Los przyporządkował nas do 11 zespołowej grupy B. Większość drużyn wydawała się zupełnie anonimowa i w praktyce znaliśmy potencjał tylko Śmiłowic a pozostałe drużyny stanowiły wielką zagadkę z każdej strony, czy to pod względem poziomu sportowego czy lokalizacji terytorialnej drużyny.

W pierwszym meczu sezonu mierzyliśmy się z Malibu Słonowice, które przed sezonem zmieniło nazwę na Enigmę. W teorii uznaliśmy iż fajnie że zmienili nazwę bo ewentualna porażka nie oznaczała by dla przeciętnego zjadacza chleba iż była to kompromitacja z najsłabszym zespołem ostatnich lat. Do meczu z ubiegłorocznymi outsiderami  przystępowaliśmy z wielkim znakiem zapytania o co tak naprawdę będziemy walczyli tym bardziej iż przed rozgrywkami nie rozegraliśmy jakiegokolwiek sparingu na hali pełnowymiarowej. Mimo wysokiej wygranej, bo aż 10-1, byliśmy nieco podłamanie poziomem meczu. Debiut bardzo słaby w naszym wykonaniu i dobrze iż przeciwnik był najsłabszym w rozgrywkach zespołem i tylko dzięki temu udało się wysoko wygrać. Pamiętam iż tego dnia po naszym meczu swój mecz rozgrywały zespoły z grupy A, Fox team-Kocina. Wydawało się iż te zespoły prezentowały zupełnie inny poziom sportowy niż my, na szczęście czas pokazał co innego.

W drugiej kolejce mierzyliśmy się z Zorzą Mikołajów i na pierwszy rzut oka wydawało się iż ponownie czeka nas łatwy mecz. Jednak pierwszy mecz sezonu pokazał iż opiekun zespołu z Mikołajowa p. R. Mystek skompletował bardzo dobrą drużynę, która może walczyć o czołowe miejsca w końcowej klasyfikacji. Bezpośrednie starcie potwierdziło iż Zorza w końcu będzie zespołem walczącym o coś więcej niż o unikniecie jak najniższej pozycji w tabeli. Po bardzo trudnym meczu pokonaliśmy zespół z okolic Sokoliny, 3-0 a gra wyglądała przyzwoicie, a w defensywie co najmniej dobrze. Ten mecz pokazał iż całkiem realnym celem dla zespołu może być awans do czołowej czwórki. Aspiracje te potwierdziły wygrane, jednak warto zaznaczyc że po ciężkich meczach, z Edihaftem i Skorpionem. Niespodziewanie po 4 kolejkach mieliśmy 12 pkt. i czekaliśmy na bardzo ważny dla dalszego układu tabeli mecz ze Śmiłowicami. Niestety po słabym meczu przegraliśmy 0-1 i wydawało się iż wyprzedzenie w tabeli zespołu z gminy Nowe Brzesko będzie nie realne, tym bardziej iż na tamtą chwilę zespół ze Śmiłowic wydawał się murowanym faworytem do co najmniej podium. Na nasze szczeście… .

Po porażce w meczu na „szczycie” dwa kolejne mecze rozgrywaliśmy z outsiderami tabeli, kolejno z Presto team i Wisłą II Opatowiec. Oba meczu wygraliśmy w stosunkowo wysokich rozmiarach bramkowych ale gra nie rzucała na kolana. Jedynie druga odsłona z zespołem z Opatowca mogła się podobać, gdzie po bezbramkowej pierwszej połowie mecz zakończył się wygraną 8-1. Po tych meczach czekała nas 3 z pojedynków z zespołem walczącym o awans do czołowej 4. Mecz z Daremnym trudem poprzedziło zamieszanie z ustaleniem godziny meczu i skończyło się tym iż mecz odbył się w godzinie która nam zbytnio nie pasowała i do meczu przystąpiliśmy mocno osłabieni. Co większa początek meczu to była dramat i po około 10 minutach przegrywaliśmy 0-3 i można było się obawiać kompromitacji. Wtedy jednak drużyna pokazała charakter, dodatkowo w tym meczu „przebudził” się Sylwek Trybała i pociągnął drużynę do pościgu i na początku drugiej połowy remisowaliśmy 3-3 i graliśmy o pełną pulę. Niestety w tym meczu prezentowaliśmy fatalną skuteczność i mimo iż stworzyliśmy mnóstwo sytuacji to mecz przegraliśmy 3-5. Porażka ta sprawiła iż mimo bardzo dobrego bilansu punktowego kolejny mecz z Młodymi wilkami będzie meczem o wszystko i zdecyduje o tym która z drużyn zasługuje na awans do czołowej czwórki, a która jest skazana na grę o co najwyżej 9 miejsce w 3 lidze. Po bardzo emocjonującym meczu udało się wygrać i w praktyce zapewnić awans do czołowej czwórki i w konsekwencji grę o najwyższe miejsca. Ostatni mecz mimo iż „derbowy” z „zielonymi” z Green team był w praktyce meczem towarzyskim bo nie decydował w praktyce o niczym, jednak derby rządzą się swoimi prawami i udało się wygrać 7-0.

Po ostatnim meczu sezonu zasadniczego nastąpiło połączenie grupy A i B. W nowym układzie tabeli liczyły się tylko punkty zdobyte z drużynami które zakończyły sezon w czołowej czwórce. Układ ten była dla nas niezbyt korzystny tym bardziej iż wygraliśmy tylko z Zorzą i drugą fazę rozpoczynaliśmy z 3pkt. dorobkiem, a drużyny Śmiłowic i Daremnego trudu dysponowały 6pkt. zdobyczą, w dodatku obie drużyny dysponowały lepszym bilansem bezpośrednich spotkań, więc aby wyprzedzić któryś z powyższych zespołów musieliśmy zdobyć większą ilość punktów. Liczyliśmy wtedy na to iż Śmiłowice będą walczyły o 1 miejsce i postarają się o komplet punktów, a Daremny trud „spuchnie” i skończy sezon na miejscu poza podium. W praktyce było na odwrót. Co większa bardzo ciekawi byliśmy weryfikacji poziomu obu grup w bezpośrednich spotkaniach.

Decydującą fazę rozpoczęliśmy od meczu z „znajomym” Huzarem Dobiesławice. Mecz ten wydawał się niezwykle istotnym dla dalszego układu tabeli i aby pozostać w grze o czołową czwórkę rozgrywek musieliśmy wygrać. Szansa była tym większa iż zespół Huzara przystąpił do naszego meczu osłabiony brakiem kilku czołowych zawodników, jednak mimo to pierwszy na prowadzenie wyszedł zespół z Dobiesławic a pierwsza połowa zakończyła się naszą porażką 1-2. Na szczęście po emocjonującym meczu w drugiej odsłonie udało się wygrać, a decydującą bramkę udało się strzelić w końcówce meczu. Mecz udało się wygrać 4-3 i wypadało czekać na pojedynek z niepokonanym Korytem. Początek meczu z ówczesnym liderem, a w zasadzie cała pierwsza połowa to dominacja drużyny z okolic Czarnocina i nieznaczna porażka 0-1 po pierwszych 20 minutach. Początek drugiej połowy, a konkretnie 2 bramki w kilka minut, dał nadzieję iż można postarac się o niespodziankę. I tak też było i mecz zakończyliśmy wygraną 4-1. Po tym meczu niespodziewanie staliśmy się zespołem walczącym o co najmniej podium, a ewentualne dwie wygrane z Kocina i Foxem dawały nadzieję iż uda się zakończyć sezon na miejscu premiowanym awansem. Mecz z Kociną okazał się niezwykle trudnym ale mimo wszystko wygraliśmy w pełni zasłużenie. Ostatni mecz w rozgrywkach ligowych przypadł z Fox teamem. Po bardzo dobrej pierwszej połowie i prowadzeniu 4-0 stało się w praktyce jasne iż sezon zakończymy na 2 miejscu.

Niespodziewanie pojawiła się szansa na sprawienie niespodzianki w pucharze ligi. Los w początkowej fazie okazał się łaskawy i w pierwszych dwóch rundach mierzyliśmy się z zespołami z którymi toczyliśmy pojedynki ligowe. W pucharze jednak był widoczny progres w grze drużyny, bo o ile w lidze mecze z Korytem i Edihaftem były meczami w miarę wyrównanymi tak w spotkaniach pucharowych byliśmy zespołami dużo lepszymi, a mecz z Edihaftem był prawdopodobnie naszym najlepszym meczem w sezonie halowym. Po tych meczach jednak było jasne iż w kolejnej rundzie zabraknie mającego kapitalną końcówkę sezonu S. Trybały, mimo wszystko liczyliśmy na to iż ustalimy termin w którym zagra najmłodszy z rodziny Trybałów. Niestety drużyna wicemistrza ligi nie wyraziła zgody na taki termin, a co większa mimo braku naszej zgody przestawiła nasz mecz na niekorzystny dla nas termin. Mimo to podjęliśmy walkę z zespołem Broniszowa, szkoda jednak iż oba zespoły wystąpiły w osłabionych składach. Suchy wynik 2-6 oznaczał iż byliśmy zespołem dużo słabszym, w praktyce na 3 minuty przed końcem był remis 2-2 i postawiliśmy zagrać vabank i zaatakować w końcówce, co doświadczona drużyna z Broniszowa bezlitośnie wykorzystała.

2 miejsce przed sezonem każdy z nas wziął by w ciemno i mimo wszystko wszyscy są bardzo usatysfakcjonowanie z zajętego miejsca. Jednak pozostaje nutka niedosytu, tym bardziej iż wygrał zespół który zakończył sezon z podobną ilością punktów i o klasyfikacji końcowej decydowała dodatkowa „mała” tabela między czołową trójką. Wygrał zespół Daremnego trudu, zespół który w praktyce mięliśmy na widelcu, ale nie byliśmy w stanie dokonać „konsumpcji”. Z perspektywy sezonu szkoda iż na miejscach 1-4 sezonu nie zakończyły drużyny ze Śmiłowic i Dobiesławic , bo jak wiadomo, nie było tajemnicą iż kibicowaliśmy tym drużyną. Cieszy bardzo fajna postawa drużyny prowadzonej przez p. R. Mystka i pierwsze, historyczne miejsce „pucharowe” drużyny Zorzy Mikołajów. Jeśli chodzi o naszych zawodników to indywidualnie nikogo nie chcę wyróżniać, bo zawsze mecze wygrywa drużyna a nie indywidualności, indywidualności mogą w znaczący sposób pomóc drużynie ale mecz zawsze wygrywa bądź przegrywa drużyna. Mimo to cieszy iż w każdym meczu któryś z zawodników „ciągnął” drużynę swoją bardzo dobrą postawą, a postawa ta tylko pozytywnie wpływała na kolejnych zawodników. Jeśli chodzi o statystyki indywidualne to zapraszam do działu kadra.

Podsumowując. 2 miejsce na zakończenie sezonu daje możliwość udziału w 2 lidze w przyszłym sezonie. O ile początkowo wydawało się iż z obecnym składem bylibyśmy dostarczycielem punktów, tak po ostatnich meczach ligowych czy pucharowych uważam iż nawet z obecną kadrą byli byśmy w stanie powalczyć o środek tabeli. Ale co będzie w przyszłym sezonie ciężko jednoznacznie przewidzieć. Pierwszeństwo na przyszły sezon to utrzymanie trzonu kadry. Wydaje się iż uzupełnienia bądź wzmocnienia kadrowe były by mile widziane. Ale o tym wszystkim będziemy myśleli we wrześniu. W każdym razie dziękujemy przeciwnikom jak i organizatorom za całkiem udany sezon.

 


  • Komentarzy [0]
  • czytano: [443]
 

Dodaj swój komentarz

Autor: Treść:pozostało znaków:

Kalendarium

10

12-2018

pon.

11

12-2018

wtorek

12

12-2018

środa

13

12-2018

czwartek

14

12-2018

piątek

15

12-2018

sobota

16

12-2018

niedziela

Reklama

Najlepsi typerzy

Zaloguj się, aby typować.
Lp. Osoba Pkt.

Ostatnie spotkanie

Tank Chem PrzemykówRachwałowice
Tank Chem Przemyków 5:4 Rachwałowice
, 17:00:00
    relacja »
oceny zawodników »

Wyniki

Ostatnia kolejka 3
Best Bruk 7:1 Rafis
Rachwałowice 4:9 Na Banii
Tank Chem Przemyków 3:4 Promil
Pływalnia KOS 2:7 Rolmet
Wisła Opatowiec 0:8 Rosiejów

Najbliższe spotkanie

W najbliższym czasie zespół nie rozgrywa żadnego spotkania.

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 4
Rosiejów - Na Banii
Promil - Rachwałowice
Rolmet - Best Bruk
Królewscy - Pływalnia KOS
Tank Chem Przemyków - Rafis

Tabela ligowa

Inne rozgrywki
1. Rosiejów 9 bz
2. Promil 9 plus
3. Tank Chem Przemyków 6 minus
4. Na Banii 6 plus
5. Rolmet 4 plus
6. Wisła Opatowiec 4 minus
7. Best Bruk 3 plus
8. Pływalnia KOS 3 minus
9. Rafis 0 minus
10. Królewscy 0 plus
11. Rachwałowice 0 minus

Statystyki drużyny