Przemyków - strona nieoficjalna

Strona klubowa

Zegar

Quiz Przemyków

Facebook

Buttony

Logowanie

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 132, wczoraj: 153
ogółem: 401 740

statystyki szczegółowe

Twoje IP

Kontakty

Aktualności

2 miejsce w PLF 2013/14

  • autor: bolo19, 2014-03-28 19:22

Sezon halowy dobiegł końca. Niespodziewanie dla wszystkich zakończyliśmy sezon w bardzo dobrym stylu, kończąc rozgrywki na 2 miejscu, tym samym zapewniającym awans do wyższej ligi. W pucharze ligi po dobrej grze odpadliśmy w ćwierćfinale z wicemistrzem ligi. Mimo bardzo dobrego sezonu pozostaje jednak nutka niedosytu. Ale o tym w poniższym podsumowaniu rozgrywek Powiatowej Ligii Futsalu w Kazimierzy Wielkiej.

W sezonie 2013/14 postanowiliśmy po kilku sezonach nieobecności reaktywować „Przemyków” w rozgrywkach halowych w Kazimierzy Wielkiej. Plany były takie aby zespół był złożony z zawodników mieszkających w Przemykowie i Rachwałowicach. Jak wiadomo kompletowanie kadry szło ciężko i wraz z kolejnymi tygodniami, dniami wypadali z naszej kadry kolejni zawodnicy, zawodnicy którzy wstępnie byli uwzględniani w kadrze. W końcu jednak udało się skompletować kadrę i zespół był złożony w praktyce z mieszkańców Przemykowa i Rachwałowic, dodatkowo drużyna została wsparta finansowo przez p. Z. Zycha i przystąpiła do rozgrywek pod nazwą Przemyków Metalika. Postanowiliśmy więc zgłosic zespół do rozgrywek 3 ligi PLFu. Zainteresowanie rozgrywkami 3 ligi była bardzo duże i zgłosiło się 21 drużyn w tej klasie rozgrywkowej. Organizator postanowił podzielic drużyny na dwie grupy i losowanie zdecydowało o przyporządkowaniu drużyn do grupy A lub B. Los przyporządkował nas do 11 zespołowej grupy B. Większość drużyn wydawała się zupełnie anonimowa i w praktyce znaliśmy potencjał tylko Śmiłowic a pozostałe drużyny stanowiły wielką zagadkę z każdej strony, czy to pod względem poziomu sportowego czy lokalizacji terytorialnej drużyny.

W pierwszym meczu sezonu mierzyliśmy się z Malibu Słonowice, które przed sezonem zmieniło nazwę na Enigmę. W teorii uznaliśmy iż fajnie że zmienili nazwę bo ewentualna porażka nie oznaczała by dla przeciętnego zjadacza chleba iż była to kompromitacja z najsłabszym zespołem ostatnich lat. Do meczu z ubiegłorocznymi outsiderami  przystępowaliśmy z wielkim znakiem zapytania o co tak naprawdę będziemy walczyli tym bardziej iż przed rozgrywkami nie rozegraliśmy jakiegokolwiek sparingu na hali pełnowymiarowej. Mimo wysokiej wygranej, bo aż 10-1, byliśmy nieco podłamanie poziomem meczu. Debiut bardzo słaby w naszym wykonaniu i dobrze iż przeciwnik był najsłabszym w rozgrywkach zespołem i tylko dzięki temu udało się wysoko wygrać. Pamiętam iż tego dnia po naszym meczu swój mecz rozgrywały zespoły z grupy A, Fox team-Kocina. Wydawało się iż te zespoły prezentowały zupełnie inny poziom sportowy niż my, na szczęście czas pokazał co innego.

W drugiej kolejce mierzyliśmy się z Zorzą Mikołajów i na pierwszy rzut oka wydawało się iż ponownie czeka nas łatwy mecz. Jednak pierwszy mecz sezonu pokazał iż opiekun zespołu z Mikołajowa p. R. Mystek skompletował bardzo dobrą drużynę, która może walczyć o czołowe miejsca w końcowej klasyfikacji. Bezpośrednie starcie potwierdziło iż Zorza w końcu będzie zespołem walczącym o coś więcej niż o unikniecie jak najniższej pozycji w tabeli. Po bardzo trudnym meczu pokonaliśmy zespół z okolic Sokoliny, 3-0 a gra wyglądała przyzwoicie, a w defensywie co najmniej dobrze. Ten mecz pokazał iż całkiem realnym celem dla zespołu może być awans do czołowej czwórki. Aspiracje te potwierdziły wygrane, jednak warto zaznaczyc że po ciężkich meczach, z Edihaftem i Skorpionem. Niespodziewanie po 4 kolejkach mieliśmy 12 pkt. i czekaliśmy na bardzo ważny dla dalszego układu tabeli mecz ze Śmiłowicami. Niestety po słabym meczu przegraliśmy 0-1 i wydawało się iż wyprzedzenie w tabeli zespołu z gminy Nowe Brzesko będzie nie realne, tym bardziej iż na tamtą chwilę zespół ze Śmiłowic wydawał się murowanym faworytem do co najmniej podium. Na nasze szczeście… .

Po porażce w meczu na „szczycie” dwa kolejne mecze rozgrywaliśmy z outsiderami tabeli, kolejno z Presto team i Wisłą II Opatowiec. Oba meczu wygraliśmy w stosunkowo wysokich rozmiarach bramkowych ale gra nie rzucała na kolana. Jedynie druga odsłona z zespołem z Opatowca mogła się podobać, gdzie po bezbramkowej pierwszej połowie mecz zakończył się wygraną 8-1. Po tych meczach czekała nas 3 z pojedynków z zespołem walczącym o awans do czołowej 4. Mecz z Daremnym trudem poprzedziło zamieszanie z ustaleniem godziny meczu i skończyło się tym iż mecz odbył się w godzinie która nam zbytnio nie pasowała i do meczu przystąpiliśmy mocno osłabieni. Co większa początek meczu to była dramat i po około 10 minutach przegrywaliśmy 0-3 i można było się obawiać kompromitacji. Wtedy jednak drużyna pokazała charakter, dodatkowo w tym meczu „przebudził” się Sylwek Trybała i pociągnął drużynę do pościgu i na początku drugiej połowy remisowaliśmy 3-3 i graliśmy o pełną pulę. Niestety w tym meczu prezentowaliśmy fatalną skuteczność i mimo iż stworzyliśmy mnóstwo sytuacji to mecz przegraliśmy 3-5. Porażka ta sprawiła iż mimo bardzo dobrego bilansu punktowego kolejny mecz z Młodymi wilkami będzie meczem o wszystko i zdecyduje o tym która z drużyn zasługuje na awans do czołowej czwórki, a która jest skazana na grę o co najwyżej 9 miejsce w 3 lidze. Po bardzo emocjonującym meczu udało się wygrać i w praktyce zapewnić awans do czołowej czwórki i w konsekwencji grę o najwyższe miejsca. Ostatni mecz mimo iż „derbowy” z „zielonymi” z Green team był w praktyce meczem towarzyskim bo nie decydował w praktyce o niczym, jednak derby rządzą się swoimi prawami i udało się wygrać 7-0.

Po ostatnim meczu sezonu zasadniczego nastąpiło połączenie grupy A i B. W nowym układzie tabeli liczyły się tylko punkty zdobyte z drużynami które zakończyły sezon w czołowej czwórce. Układ ten była dla nas niezbyt korzystny tym bardziej iż wygraliśmy tylko z Zorzą i drugą fazę rozpoczynaliśmy z 3pkt. dorobkiem, a drużyny Śmiłowic i Daremnego trudu dysponowały 6pkt. zdobyczą, w dodatku obie drużyny dysponowały lepszym bilansem bezpośrednich spotkań, więc aby wyprzedzić któryś z powyższych zespołów musieliśmy zdobyć większą ilość punktów. Liczyliśmy wtedy na to iż Śmiłowice będą walczyły o 1 miejsce i postarają się o komplet punktów, a Daremny trud „spuchnie” i skończy sezon na miejscu poza podium. W praktyce było na odwrót. Co większa bardzo ciekawi byliśmy weryfikacji poziomu obu grup w bezpośrednich spotkaniach.

Decydującą fazę rozpoczęliśmy od meczu z „znajomym” Huzarem Dobiesławice. Mecz ten wydawał się niezwykle istotnym dla dalszego układu tabeli i aby pozostać w grze o czołową czwórkę rozgrywek musieliśmy wygrać. Szansa była tym większa iż zespół Huzara przystąpił do naszego meczu osłabiony brakiem kilku czołowych zawodników, jednak mimo to pierwszy na prowadzenie wyszedł zespół z Dobiesławic a pierwsza połowa zakończyła się naszą porażką 1-2. Na szczęście po emocjonującym meczu w drugiej odsłonie udało się wygrać, a decydującą bramkę udało się strzelić w końcówce meczu. Mecz udało się wygrać 4-3 i wypadało czekać na pojedynek z niepokonanym Korytem. Początek meczu z ówczesnym liderem, a w zasadzie cała pierwsza połowa to dominacja drużyny z okolic Czarnocina i nieznaczna porażka 0-1 po pierwszych 20 minutach. Początek drugiej połowy, a konkretnie 2 bramki w kilka minut, dał nadzieję iż można postarac się o niespodziankę. I tak też było i mecz zakończyliśmy wygraną 4-1. Po tym meczu niespodziewanie staliśmy się zespołem walczącym o co najmniej podium, a ewentualne dwie wygrane z Kocina i Foxem dawały nadzieję iż uda się zakończyć sezon na miejscu premiowanym awansem. Mecz z Kociną okazał się niezwykle trudnym ale mimo wszystko wygraliśmy w pełni zasłużenie. Ostatni mecz w rozgrywkach ligowych przypadł z Fox teamem. Po bardzo dobrej pierwszej połowie i prowadzeniu 4-0 stało się w praktyce jasne iż sezon zakończymy na 2 miejscu.

Niespodziewanie pojawiła się szansa na sprawienie niespodzianki w pucharze ligi. Los w początkowej fazie okazał się łaskawy i w pierwszych dwóch rundach mierzyliśmy się z zespołami z którymi toczyliśmy pojedynki ligowe. W pucharze jednak był widoczny progres w grze drużyny, bo o ile w lidze mecze z Korytem i Edihaftem były meczami w miarę wyrównanymi tak w spotkaniach pucharowych byliśmy zespołami dużo lepszymi, a mecz z Edihaftem był prawdopodobnie naszym najlepszym meczem w sezonie halowym. Po tych meczach jednak było jasne iż w kolejnej rundzie zabraknie mającego kapitalną końcówkę sezonu S. Trybały, mimo wszystko liczyliśmy na to iż ustalimy termin w którym zagra najmłodszy z rodziny Trybałów. Niestety drużyna wicemistrza ligi nie wyraziła zgody na taki termin, a co większa mimo braku naszej zgody przestawiła nasz mecz na niekorzystny dla nas termin. Mimo to podjęliśmy walkę z zespołem Broniszowa, szkoda jednak iż oba zespoły wystąpiły w osłabionych składach. Suchy wynik 2-6 oznaczał iż byliśmy zespołem dużo słabszym, w praktyce na 3 minuty przed końcem był remis 2-2 i postawiliśmy zagrać vabank i zaatakować w końcówce, co doświadczona drużyna z Broniszowa bezlitośnie wykorzystała.

2 miejsce przed sezonem każdy z nas wziął by w ciemno i mimo wszystko wszyscy są bardzo usatysfakcjonowanie z zajętego miejsca. Jednak pozostaje nutka niedosytu, tym bardziej iż wygrał zespół który zakończył sezon z podobną ilością punktów i o klasyfikacji końcowej decydowała dodatkowa „mała” tabela między czołową trójką. Wygrał zespół Daremnego trudu, zespół który w praktyce mięliśmy na widelcu, ale nie byliśmy w stanie dokonać „konsumpcji”. Z perspektywy sezonu szkoda iż na miejscach 1-4 sezonu nie zakończyły drużyny ze Śmiłowic i Dobiesławic , bo jak wiadomo, nie było tajemnicą iż kibicowaliśmy tym drużyną. Cieszy bardzo fajna postawa drużyny prowadzonej przez p. R. Mystka i pierwsze, historyczne miejsce „pucharowe” drużyny Zorzy Mikołajów. Jeśli chodzi o naszych zawodników to indywidualnie nikogo nie chcę wyróżniać, bo zawsze mecze wygrywa drużyna a nie indywidualności, indywidualności mogą w znaczący sposób pomóc drużynie ale mecz zawsze wygrywa bądź przegrywa drużyna. Mimo to cieszy iż w każdym meczu któryś z zawodników „ciągnął” drużynę swoją bardzo dobrą postawą, a postawa ta tylko pozytywnie wpływała na kolejnych zawodników. Jeśli chodzi o statystyki indywidualne to zapraszam do działu kadra.

Podsumowując. 2 miejsce na zakończenie sezonu daje możliwość udziału w 2 lidze w przyszłym sezonie. O ile początkowo wydawało się iż z obecnym składem bylibyśmy dostarczycielem punktów, tak po ostatnich meczach ligowych czy pucharowych uważam iż nawet z obecną kadrą byli byśmy w stanie powalczyć o środek tabeli. Ale co będzie w przyszłym sezonie ciężko jednoznacznie przewidzieć. Pierwszeństwo na przyszły sezon to utrzymanie trzonu kadry. Wydaje się iż uzupełnienia bądź wzmocnienia kadrowe były by mile widziane. Ale o tym wszystkim będziemy myśleli we wrześniu. W każdym razie dziękujemy przeciwnikom jak i organizatorom za całkiem udany sezon.

 


  • Komentarzy [0]
  • czytano: [427]
 

Dodaj swój komentarz

Autor: Treść:pozostało znaków:

Kalendarium

19

08-2018

niedziela

20

08-2018

pon.

21

08-2018

wtorek

22

08-2018

środa

23

08-2018

czwartek

24

08-2018

piątek

25

08-2018

sobota

Reklama

Najlepsi typerzy

Zaloguj się, aby typować.
Lp. Osoba Pkt.

Ostatnie spotkanie

Tank Chem PrzemykówCaffaro
Tank Chem Przemyków 3:5 Caffaro
2018-03-11, 19:30:00
    relacja »
mecz barażowy
oceny zawodników »

Wyniki

Ostatnia kolejka 11
Best Bruk 2:5 Wisła Opatowiec
Tank Chem Przemyków 4:2 Rafis
Caffaro 3:5 Pływalnia KOS
U21 8:10 Racławice
Rachwałowice 3:8 Królewscy
Rosiejów 8:3 Rolmet

Najbliższe spotkanie

W najbliższym czasie zespół nie rozgrywa żadnego spotkania.

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 12

Tabela ligowa

Inne rozgrywki
1. Caffaro 28 bz
2. Pływalnia KOS 24 bz
3. Tank Chem Przemyków 22 bz
4. Wisła Opatowiec 22 bz
5. Best Bruk 18 bz
6. U21 17 bz
7. Rolmet 14 bz
8. Rosiejów 12 plus
9. Rachwałowice 12 minus
10. Królewscy 10 plus
11. Rafis 7 minus
12. Racławice 3 bz

Statystyki drużyny